Witam. Bardzo zależy mi na tym, aby uzyskać fachową poradę co do zmiany koloru włosów za pomocą chny lub henny, lub też innych naturalnych sposobów. Mam 30 lat i włosy, sięgające połowy karku z licznymi rozjaśnionymi pasmami oraz w mniejszej ilości brązowymi. Odkąd pamiętam, moje włosy były cieniutkie oraz było ich mało. Naturalny, delikatny skręt, nadawał im objetości. Po 20-tym roku życia zaczęłam rozjaśniać włosy oraz prostować najpierw na szczotce, później prostownicą. Mycie oraz w/w zabiegi modelujące stosowałam co drugi dzień. Do tego szampony i odżywki na bazie silikonów. Dodam, że pół roku temu przestałam karmić piersią synusia i zauważyłam pogorszenie stanu opierzenia ;] Ostatni raz pasemka nakładane były na włosy we wrześniu i od tamtego momentu, postanowiłam nie rozjaśniać więcej włosów! Trafiłam na info o szkodliwości silikonów, po lekturze którego wyrzuciłam kosmetyki te, a suszarka i prostownica poszły w kąt!Wystraszyłam się, że w niedługim czasie będę łysa jak kolano. Bardzo powoli włosy wracają do siebie. Choć nadal wypadają. Wspomne jeszcze, że przyplątał się łupież, który strasznie swędzi i w tych miejscach skóra głowy jest zaczerwieniona. Jest to prawdopodobnie ŁZS. Przez okres kilku lat pojawiała się czasem u mnie owa przypadłość, po czym samoistnie znikała. Teraz podejrzewam, że może to reakcja na nową odzywke . Zamierzam zastosować kurację olejem kokosowym, bo słyszłam, że pomaga. Nie trudno zauważyć u mnie odrosty, które urody nie dodają. Tym bardziej, że moich naturalnych włosów o kolorze szatynowym, zostało nie wiele, ponieważ ok. 20-tego roku życia zaczęłam siwieć (skłonność rodzinna). Marzę o uzyskaniu jednolitego koloru; cos w tym stylu jesienne złoto, ciemny blond, . Pmietam, że w czasie całego okresu rozjaśniania, raz postanowiłam wrzucic jednolity kolorek. Kiedy było to robione w gabinecie fryzjerskim, wyszło prawie ślicznie - ciemny blond. Ok. półtora ms. później chcąc zafarbić odrosty kupiłam ciemny blond z Palette i wyszły czarne jak u wrony… masakara!!! Dlatego teraz się boję, podobnych sensacyjnych efektów. Mam nadzieję, ze istnieje jakiś w miarę naturalny sposób…? Chciałabym wiedzieć jakie dokładnie powinnam zastosować kolorki i czy to prawda, że przy stosowaniu chny najpierw należy zaczekać, aż farbowane włosy całkiem odrosną? Jeszcze jedno pytanie; na włosy zafarbione naturalnie można stosować godzinne maski pod worek( nafta, żółtko, olej rycynowy, olejek lawendowy i cytryna)….? Ufff… całkiem dużo tego wyszło, jak na zasięganie porady;) |