Kup pakiet Premium i wypromuj swój salon w wyszukiwarce Google oraz na portalu Zabiegi.net
Odwiedziło nas:
Salonów w bazie:
9357

Artykuły

Stomatolog w Twoim mieście

Dbałość o profilaktykę jest bardzo ważna. Wiele się dziś mówi na temat zdrowia, badań profilaktycznych, badań okresowych. Wiele się też ...

Szkolenie z makijażu permanentnego

Ruszyła ostatnia edycja dofinansowanych szkoleń makijażu permanentnego! Coraz popularniejszy i coraz chętniej zamawiany makijaż permanentny może stać się Twoim nowym ...

Ostatnie opinie użytkowników

Nowe salony

Na forum

masazysci z tajlandii, indonezji, indii, chin, tybetu orientu

Autor Wiadomość
massagewarsaw
massagewarsaw

8:32 25/03/2010

wpis z blogu Rafala Uryzaja, pod ktorym moge sie podpisac.

Już od jakiegoś czasu na polskim rynku pojawiła się tendencja do sprowadzania i zatrudniania masażystów ze wschodu tj. najczęściej z Tajlandii, Bali itp.

Innowacyjność, chęć wprowadzenia czegoś nowego, zostawienie w tyle konkurencji to zapewne główne przyczyny takiej sytuacji.

Domyślam sie także, że wymagania finansowe takich pracowników są dużo mniejsze co czyni go dla pracodawcy bardzo ekonomiczną opcją.

Patrząc w ten sposób nie się co dziwić i tylko pochwalić za pomysłowość.

Jest też druga strona medalu. Z ciekawości poszedłem na taki masaż. Dla relaksu, żeby zrobić coś dla siebie (jak to sie mawia szewc bez butów chodzi) i oczywiście chciałem przekonać się o umiejętnościach masażystów jakby by nie bylo z jednego z krajów, który jest kolebką naturalnych metod leczniczych.

Jakie były moje wrażenia?

Masażystka ledwo rozmawiała po angielsku. Zatem trudno było się z nią porozumieć gdyż tajskiego języka nie znam. W taki wypadku o jakimkolwiek wywiadzie przed masażem mogłem zapomnieć. Jestem zdrowy, ale możemy tylko wyobrazic sobie jeżeli jakiś słabo wyedukowany pacjent z jakimś schorzeniem, będącym przeciwskazaniem do masażu dostanie sie do takiej masażystki. Sytuacja czysto teoretyczna i może sie nigdy nie wydarzyć...

Sam masaż w porządku. Mimo wszystko jak to się mówi szału nie było.

Jednak porównując naszych rodzimych masażystów myślę, że nie mamy się co wstydzić i jesteśmy równie dobrzy.

Przypomina mi to sytuacje w polskiej piłce nożnej. Kupowanie zagranicznych zawodników tylko dlatego, że są tańsi i zagraniczni:) jak sie okazuje na boisku nie zawsze lepsi.

Tak to jest też z masażystami. Zabierają pracę polskim, równie dobrym masażystom tylko dlatego, że jest to mała, filigranowa tajka o skosnych oczach (proszę nie zrozumiec mnie źle, nie jestem w żadnym wypadku rasistą). Czyli atrakcja dla klienta.

Rozumiem potrzebe innowacji, ale sprowadzając masażystę z Tajlandii niech on będzie o niebo lepszy od naszych masażystów, umie porozmawiać z klientem, doradzić mu, zrobić dobry masaż i świetne wrażenie poprzez całokształt.

Trzymając sie powiedzenia, że swojego nie znacie, a cudze chwalicie mam nadzieje, że polscy terapeuci będą mimo wszystko doceniani za swoją pracę i umiejętności.

P.S. będąc przy temacie - wielki szacunek dla masażu tajskiego i całej filozofii wschodu w aspekcie medycyny naturalnej. Niech ten post w żaden sposób nie umniejsza umiejętności oraz wiedzy czerpanej ze wschodu.

schila
schila

15:22 04/08/2010

Zgadzam sie w 100% i popieram Twoje zdanie. Polacy lecą na wszystko co nie jest polskie, nawet terapeutów. Tak też się zastanawiam czy Ci masażyści ze wschodu faktycznie są tak wykwalifokowani jak mogłoby się wydawać, czy to tylko tani chwyt marketingowy. Fakt też jest taki, że w ostatnich latach zrobił się bum na masaże dalekowschodnie i wielu masażystów i kosmetyczek z Polski uczęszcza na kilkudniowe kursy po których wydaje im się, że potrafią wkonywać np lomi lomi. To nie jest takie proste. Aby mieć gwarancję, że masażysta jest fachowcem i prawidłowo wykonuje ten masaż to musi być fanatyk tej kultury i odbywać kursy za granicą ewentualnie odbyć dłuższy kurs i osoby kompetentnej (a takie też w Polsce są). Nie każdy potrafi wprowadzić się w trans, nie każdy to poczuje, poza tym potrzeba często wiele czasu aby się tego wszytskiego nauczyć.

massagewarsaw
massagewarsaw

17:27 07/11/2010

generalnie sa to masazysci dobrze wykwalifikowani i doswiadczeni - nie sprowadza sie masazystow kiepskich. Profile ich na stronach gabinetow nie sa chwytem marketingowym, bo mozna samemu sprawdzic gdzie sie uczyyli i kiedy dostali kwalifikacje. Czasem certyfikaty wisza na scianie.

uczywiscie, tego samego mozna sie nauczyc na kursach szkoleniowych w polsce, nie potrzeba byc fanatykiem kultury, po prostu miec dobrego nauczyciela i samemu wiele praktykowac technike

Odpowiedz

By móc odpowiedzieć musisz się zalogować

Śledź nas na Twitter